Wioseczka

Wioseczka
Wiosna :)

sobota, 9 kwietnia 2011

"...A co na wioseczce?? hmm moookroo, błotniście bleee.... Chcę wiosny, słońca, pogody, soczystej zieleni traw, kolorowych kwiatów, i śpiewu skowronków.. czy to tak dużo??..." - tak zakończyłam ostatniego posta mego... Troszkę czasu upłynęło, i wody w rzekach przybyło i troszkę ubyło.. i nastała WIOSNA :) oczywiście tak jak przewidywałam do jej nadejścia przyczyniła się pierwsza Jaskółeczka ktora to o godzinie 4.00 8 marca przybyła :) ważyła ponad 4 kg i 59 cm mierzyła, i od razu piękniejszy zrobił się świat, a na imię jej, a właściwie Jemu - Piotruś :) Niech się zdrowo chowa.
A na wioseczce - zgodnie z moim życzeniem jest słońce, pogoda jak to w kwietniu - trochę zimy, trochę lata, jest zielono i nawet kwiateczki już kwitną - sadzone w listopadzie cebulki pięknie przezimowały i już cieszą mnie swym widokiem. I forsycja lada dzień obsypie się kwiatkami. Z pracami ogrodowymi jestem troszkę do tyłu, ale lada moment nadgonię wszystko, oczywiście co się da to sfocę i będę się zachwycać.. Mam nadzieje że nie tylko ja :)
Natenczas zmykam bo moja najmłodsza Jaskółeczka jedzenia się głośno domaga...

4 komentarze:

  1. Paproszku gratulacje:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję serdecznie! A jak na najmłodszą Jaskółeczkę reagują dwie starsze? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. HEllO Tusieńko :)
    Starcze ptaszyny bardzo ciepło przyjęły młodsze rodzeństwo, tulą, głaszczą i całują i biją się i szarpią o wózek ;)jest dobrze :) A Ty jak się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie świetnie (pomijając pierwsze 3 miesiące, których nie można zaliczyć do udanych pod względem samopoczucia) - trochę się martwię o reakcję Niutka, kiedy młode już się pojawi na świecie... Na razie jest ok, tuli się do brzucha, głaszcze go i całuje, ale jak zniesie detronizację? Oto pytanie :)

    A poza wszystkim, to jakoś mi się ostatnio bardziej tęskno do Was zrobiło - chyba brak jadu w moim życiu daje o sobie znać ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń