Wioseczka

Wioseczka
Wiosna :)

sobota, 9 stycznia 2016

Biel niczym nie zmącona - rozważania na początek roku.

Biel niczym nie zmącona to krajobraz bezpośrednio po opadach śniegu. Zanim pojawią się na nim ślady butów, opon, łap to obraz jest wręcz idealny. Lubię wówczas patrzyć przez okno i tymże widokiem wzrok nacieszać.
.
Jak już jest pięknie i biało, to robi się też kolorowo bo do mojego okna pukają kolorowe ptaszyny. Do tej pory sobie radziły, lecz teraz gdy wszystko jest pokryte śniegowa kołdrą trzeba im pomóc. W karmniku na dole mają zboże, a bezpośrednio z kuchni serwuję chleb ze smalcem :D
a z gustownego różowego garneczka Anielki podjadają słonecznik

Poczatek roku to czas nieco nostalgiczny bo wspominam stary rok, co było w nim dobrego, a co złego. Co trzeba powtórzyć, a czego ze stanowczością unikać. O czym chcielibyśmy szybko zapomnieć, a jakie wspomnienia będziemy pielęgnować przez długi czas.W tych do "zapomnienia "trzeba wpisać dramatyczne wydarzenia które dotknęły moją rodzinę, i rodzinę mojej przyjaciółki. W jednym i drugim przypadku to choroba dziecka. U przyjaciółki niespełna roczna córeczka ma stwierdzony nowotwór, w jednej chwili całe życie wywalone do góry nogami , wszystkie inne problemy stają się błahe, małe i niedorzeczne. Pobyt na oddziale onkologii dziecięcej zmienia spojrzenie na świat, ustala nowe priorytety i pokazuje co jest naprawdę w życiu ważne.Po kilkumiesięcznej walce, po kilku seriach chemioterapii, poważnej operacji jest dobrze i wierzę że tak już zostanie. W mojej najbliższej rodzinie moja bratannica kilka godzin po narodzeniu doznaje mega potężnego wylewu krwi do mózgu. Utrata przytomności, śpiączka farmakologiczna, respirator, rezonans, TK - te słowa dotąd znane tylko z wiadomości bądź filmów paramedycznych wdarły się w nasze rozmowy, przesyłane często wiadomości , w nasze myśli. Szok, strach, niedowierzanie - tak bardzo oklepane przez media słowa znakomicie wpasowały się w tą sytuację. Rodzina, znajomi i przyjaciele padli na kolana. Wierzyliśmy, choć lekarze nie byli tak optymistycznie nastawieni. Udało się wygrać walkę o życie, ale to dopiero początek drogi. Nasza Gabi potrzebuje Rehabilitacji przez duże R, by mogła w pełni korzystać z darowanego jej życia ale o tym jeszcze będę pisać... Reasumując - wiele bym dała żeby tych dwóch wydarzeń nie było, żeby było normalnie, spokojnie , może nawet nudnie. Ale niestety czasu się nie da cofnąć. Pozostaje wierzyć, że ten rok pozostawi po sobie tylko miłe wspomnienia.Takie jak to :
Szczęśliwego Nowego Roku a przede wszystkim dużo zdrowia wszystkim czytelnikom i ich rodzinom życzę ja :D Pozdrawiam.