Wioseczka

Wioseczka
Wiosna :)

sobota, 11 września 2010

kajam się...

...zobaczyła ja na znajomym blogu że od mojego ostatniego wpisu minął miesiąc... musze przyznac że się rozleniwiłam i wcale nie błogie babie lato jest tego przyczyną. Uważam że zdecydowanie za szybko zmuszona byłam zamienić sandały na kalosze, to nie jest jesień z moich marzeń gdzie to miałam skubać słonecznik na progu wygrzewając piegowata buzie w ostatnich promieniach słońca. Tymczasem na progu usiąść strach bo jesteśmy w trakcie remontu (docieplenia stropu i ścian - podobna zima tysiąclecia ma być) i co chwila jakaś zaprawa murarska tudzież kawałki styropianu czy innej papy fruwają w powietrzu, a po drugie pogoda niestety nie nastraja pozytywnie to tego typu aktywności. Mały Tanio przekroczył pierwszego września szkolne progi. Narazie jako przedszkolak, ale przedszkole owo jest integralną częścią szkoły gdzie do I klasy będzie uczęszczał po ukończeniu 6 lat. Nie wiedziałam jak on zareaguje na taką zmiane, ale poszło mu lepiej niż mnie. Bez problemu zostaje, nawet się za mną nie obejrzy. Raz mówię do niego - synuś, to ja już idę, a on odp - to juz idź.... hmm widać tego mu było trzeba. rozstania z Matką... ale za to jak po Niego przyjeżdżam to on przerywa zabawę, zapomina plecaka i biegnie do mnie :) Fajny facecik z Niego :)
i last but not least przyczyna mojej słabej aktywności blogowej...Lubiłam sobie patrzeć na bociany, robić im foty, a one głupiutkie pomyślały sobie że ja coś od nich chcę i tak to okazało się że nieświadomie ;) złożyłam zamówienie na małego dziecia którego to obiecały mnie wczesną wiosną a raczej przedwiośniem dostarczyć. ech ach i och ;) czuję się świetnie jak tylko dużo i często śpię, także teraz wykorzystuję każdą chwilę na to moje nowe hobby, a że tych chwil nie dużo to i biedny blog i moje fora na tym cierpią..
to by było na tyle... będę się pojawiać
promise